LKS Sparta Lubliniec - Oldboys - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Zegar

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 153, wczoraj: 139
ogółem: 227 820

statystyki szczegółowe

Aktualności

DOBRA PASSA TRWA

  • autor: Damian, 2014-09-20 19:50

 

PROMIEŃ GLINICA : SPARTA LUBLINIEC

1 : 5

(0 : 1)

 

 

Bramki:

0 : 1 - M. Kubat

0 : 2 - A. Podbioł

0 : 3 - A. Podbioł

1 : 3 - Płonka

1 : 4 - W. Sowa

1 : 5 - W. Sowa

 

Skład: D. Sulima, M. Kubat, R. Koza, G. Monkos, D. Kuboś, R. Rojek,

A. Podbioł, M. Pudło, D. Rupik, J. Wocław, A. Jasiewicz, I. Bodora,

W. Sowa

 

 Sztab: D. Szymanek, J. Mańka

 

czytaj dalej

 

Bez kilku podstawowych zawodników stawiamy się na mecz w Glinicy. Na szczęście nie była to niemiła niespodzianka, wiedzieliśmy od początku ilu nas będzie. Przeciwnik również nie przybywa tłumnie, jest ich 14. Mecz od początku toczy się pod nasze dyktando. Kontrolujemy grę, wspaniałą robotę w środku robią Rufin i Kojak. Obrona spisuje się wręcz perfekcyjnie. Duet Mirek i Kozi rozumieją się na środku co raz lepiej. Na bokach jak zwykle sumienni Grześ i Damian K. wzorowo wypełniają swoją robotę. Prowadzimy grę, lecz jak zwykle brakuje wykończenia - albo za dużo o jeden zwód Kojaka, albo piłka odskakuje Józkowi. Do jednej akcji z obrony zrywa się Mirek, podciąga piłkę na połowę przeciwnika, tam wymienia jedną klepkę i uderza z daleka a piłka wpada za kołnierz wysuniętemu bramkarzowi Promienia. Przeciwnik próbuje kontrować, lecz akcje kończą się na obrońcach albo oddają bardzo niecelne strzały. Na przerwę schodzimy z jednobramkową zaliczką. Obraz gry w drugiej połowie praktycznie się nie zmienia. Dalej atakujemy, przeciwnik wyraźnie słabnie. To woda na młyn dla Kojaka, prowadząc piłkę przy nodze sieje postrach wśród obrońców z Glinicy, narażając się niejednokrotnie na faule. Po jednej z takich akcji pakuję piłkę w długi róg bramki. Druga jego bramka to praktycznie kopia pierwszej - zostaje idealnie wypuszczony przez Rufina i znowu umieszcza piłkę w bramce tuż przy słupku. Prowadzimy już 3 : 0, mecz wydaje się być ustawiony. Wtedy przypadkowa wrzutka w pole karne, Hela woła "moja" ale nie łapie piłki - na szczęście tym razem kończy się na strachu. Niestety druga taka sytuacja przynosi już bramkę dla Gliniczan. Po niej nasi przeciwnicy ruszają do ataku, wkrada się bałagan w linię obrony. Ma to też niestety negatywne skutki dla nich. W obronie zostawiają praktycznie samego Anouara a ten nie daje rady naszej kontrze. Do piłki dochodzi Wiesiek i uderza w długi róg - jest czwarta bramka! Zostaje 7 minut do końca. Znowu po solowej akcji zostaje faulowany Kojak, przeciwnik zaczyna organizować mur, ale przytomnością umysłu wykazuje się Andrzej i bez gwizdka zagrywa piłkę na prawą stronę, strzał oddaje Damian K. odbiją ją brakarz ale dobitki Wieśka już nie broni. Wgrywamy 5 : 1, na pewno zasłużenie, po dobrej grze!

A zakończenie jak zwykle, kiełbaska, piwko i dobry humor.

Teraz przed nami dwa mecze w piątki, prawdopodobnie za tydzień Piast Gliwice, a 3 go października Warta Kamieńskie Młyny.

 

 

 


  • Komentarzy [2]
  • czytano: [179]
 

autor: ~gadget 2014-09-20 21:07:36

avatar wielkie gratulacje Panowie! Starzy jesteście i niedołężni ale.....macie naprawdę potężny!!!!! pzdr z samiuckiego Zakopanego


autor: ~Szym 2014-09-20 21:53:02

avatar Chłopaki super!


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najnowsza galeria

Kalety
Ładowanie...

Reklama