LKS Sparta Lubliniec - Oldboys - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Zegar

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 173, wczoraj: 139
ogółem: 227 840

statystyki szczegółowe

Aktualności

KOLEJNA WYGRANA

  • autor: Damian, 2014-10-04 10:44

 

WARTA K. M. - SPARTA LUBLINIEC

 

2 : 3

(2 : 2)

 

 

 

BRAMKI:

0 : 1 - E. Urbańczyk

1 : 1

2 : 1

2 : 2 - R. Rojek

2 : 3 - Sz. Bienek (k.)

 

 

SKŁAD: D. Sulima, M. Kubat, R. Koza, J. Bula, J. Liszka, D. Rupik,

E. Urbańczyk, R. Rojek, M. Radek, J. Wocław, A. Jasiewicz, Sz. Bienek,

A. Chłopaś, I. Bodora

 

SZTAB: D. Szymanek, J. Mańka, Z. Pachura

 

czytaj dalej

Mecz od samego początku toczył się pod nasze dyktando, prowadzimy grę na połowie przeciwnika. Jak zwykle brakuje wykończenia sytuacji, albo kiwka za dużo, albo strzał - kopnięcie w stronę bramki, który nie sprawia kłopotu bramkarzowi. Przeciwnik sporadycznie, ale za to niebezpiecznie nas kontruje, lecz tu na straży stoi dobrze dysponowany Hela. W ataku Warty szaleje "Kogucik" ale duet Mirek i Kozi skutecznie uprzykrzają mu życie - efekt rozbity nos pod koniec pierwszej połowy. Następuje 20 minuta, gdzie po dobrej akcji Genek oddaje wreszcie pierwszy celny strzał, który po rykoszecie wpada do siatki obok bramkarza. Od tego momentu łapie nas paraliż, gra zupełnie się odmienia. Teraz to zawodnicy z K. M. więcej czasu spędzają przed naszym polem karnym. Po jednym ze strzałów Hela paruje przed siebie piłkę, a tam stojący na dwumetrowym spalonym zawodnik Warty strzela gola. Niestety sędzia - a właściwie wdmuchiwacz powietrza w gwizdek - nie chce uznać spalonego! Mija  kilka minut  i prawą stroną sunie akcja w kierunku naszej bramki, zawodnik Warty na pełnej szybkości wpada w pole karne i oddaje siny strzał w krótki róg bramki Heli. Zapada już zmrok a gramy jeszcze bez światła. Kiedy wszyscy oczekiwali już na gwizdek oznajmiający przerwę ostatnią akcję przeprowadzają Genek z Rufinem, po dwóch klepkach ten drugi spokojnie umieszcza piłkę w siatce.

Druga połowa jest już bardzo wyrównana, gramy akcja za akcję. Mecz staje się ostry. Zawodnicy Warty przyjęli zasadę - może przejść cię piłka, ale nie zawodnik - nie było chyba w naszej drużynie osoby, która nie została sfaulowana. I właśnie dzięki tym  faulom udaje nam się wywalczyć rzut karny, w szesnastce nieprawidłowo zatrzymany zostaje Irek. Do jedenastki podchodzi Szymon i pewnie zdobywa gola. Stracona bramka jeszcze bardziej rozsierdza Wartan, na zmianę raz lewą a raz prawą stroną tworzą groźne akcje, lecz wstrzeliwane w nasze pole karne piłki wybijają obrońcy. Bardzo silna chęć zwycięstwa u naszych przeciwników wprowadza dużą nerwowość w grze. Nasz trener decyduje się na ciekawą zagrywkę taktyczną i do ataku wprowadza Mirka i Jurka. Ten drugi po chwili gry stwierdzeniem "... k...a jako tu jest fucha..." rozładowuje nieco nerwową atmosferę. Na uwagę zasługuje jeszcze dwójkowa akcja Genka i Jurka. Niestety Genek w tym dniu miał bardzo rozregulowany celownik i nie wykorzystał 100 % sytuacji. Wynik już się nie zmienia.

Wygrywamy zasłużenie kolejny mecz, co najważniejsze stabilizuje się skład, do gry wrócili kontuzjowani zawodnicy. W następnym meczu będą już też Bastek i Przemek. Kolejne spotkanie to wyjazd do Dąbrowy Górniczej.

 


  • Komentarzy [2]
  • czytano: [170]
 

autor: ~miro112 2014-10-04 13:16:34

avatar Dobra passa trwa.Piękny i ciężki mecz , ale na szczęście odbyło się bez "ofiar" w ludziach i sprzęcie.


autor: ~gadget 2014-10-05 05:39:08

avatar Gratualacje Spartanie :) STARZY JESTEŚCIE NIEDOŁĘŻNI ALE........ MACIE NAPRAWDĘ POTĘŻNY :D


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najnowsza galeria

Kalety
Ładowanie...

Reklama