LKS Sparta Lubliniec - Oldboys - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Zegar

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 78, wczoraj: 134
ogółem: 237 485

statystyki szczegółowe

Aktualności

WYGRANA

  • autor: Damian, 2015-05-31 05:55

 

SPARTA LUBLINIEC   :     KIELCE OLDBOJE

 

2 : 1

(2 : 1)

 

 

Bramki:

1 : 0 - R. Rojek

2 : 0 - R. Rojek (k.)

2 : 1 - ?

 

Sparta: Darek Sulima, Mirek Kubat, Rafał Koza, Tomek Mańka, Janusz Bula, Adam Podbioł, Rufin Rojek, Damian Rupik, Andrzej Jasiewicz, Genek Urbańczyk, Józef Wocław, Damian Kuboś, Irek Bodora, Artur Chłopaś, Wiesiu Sowa, Adam Mika - sztab: Darek Szymanek, Mariusz Radek, Janek Mańka.

 

Kielce: Robert Dziuba, Zbigniew Łochowski, Zenon Śliwa, Sławomir Rożkiewicz, Henryk Kowalczyk, Artur Krysiński, Marcin Lelonek, Tomasz Kuleta, Przemysław, Jurek Kapusta, Tomasz Łyczek, Paweł Molga - trener: Wojciech Słaby

 

 

DODANO ZDJĘCIA DO GALERII

AUTORSTWA MONIKI KUBOŚ

 

czytaj dalej...

 

 

Nie licząc turnieju z okazji 80 - lecia SOSW był to nasz pierwszy, oficjały mecz w tym roku. Od razu zaczęliśmy od przeciwnika z górnej półki, zespół znany i obyty w szrankach z oldbojami z całej Polski. Mowa tu o drużynie Kielce Oldboje, którzy stawili się na nasze zaproszenie.

Ładna pogoda, nasze nowe stroje, wymagający przeciwnik to wszystko aż zachęcało do gry. Rozpoczęliśmy z wielkim animuszem. Nasze akcje były składne i przemyślane. Piłka krążyła od nogi do nogi, każdy wzorowo wypełniał obowiązki na swoich pozycjach. Przez pierwsze 20 minut gramy wręcz koncertowo czego efektem była szybko strzelona bramka - wszystko zaczęło się od Genka, który wziął na siebie rozgrywanie piłki w środkowej strefie, pięknym długim podaniem wypuszcza z prawej strony Andrzeja, ten popisuje się kilkunastometrowym sprintem z piłką, wpada w pole karne i praktycznie może kończyć akcję sam, ale znajduje celnym podaniem na drugiej stronie boiska Rufina, który nie ma problemu z umieszczeniem piłki w siatce. Gramy dalej swoje, ponownie przeprowadzamy kilka ciekawych akcji, dochodzimy do bramki przeciwnika ale brakuje celności. Dwie setki marnuje Genek. Dobry strzał z wolnego oddaje Tomek. Zawodnicy z Kielc grają rozważnie, stracona bramka nie podcina im skrzydeł, cierpliwie czekają na swoje okazje. Taki czas nadchodzi po około 20 minutach, kiedy to przeprowadzają dwie groźne kontry lewą stroną boiska, ale mamy trochę szczęścia i piłka nie wpada do naszej bramki. Od tego momentu nasza gra ulega pogorszeniu, zaczynamy się niepotrzebnie "gonić". Po ostrym wślizgu zawodnika z Kielc kontuzji kolana doznaje Damian R. co wyklucza go z dalszej gry. Trener - Darek dokonuje pierwszych zmian w składzie. Do gry, po dłuższej nieobecności spowodowanej urazem, wraca Artur. Mecz się bardzo wyrównuje. My nie pokazujemy się do podań, w związku z tym zaczynamy grać długimi piłkami za plecy kieleckich obrońców. Do jednej z takich piłek dopada Kojak, wdaje się w drybling z obrońcą przy linii bocznej pola karnego, gdzie jest sfaulowany a sędzia (Marek Nowiński) dyktuje karnego. Po piłkę pewnie zmierza Rufin, który czuje, że ma "dzień" i z jedenastego metra strzela swoją drugą bramkę. Kontuzjowany Kojak opuszcza boisko, od tego momentu nasza gra zaczyna się sypać, wkrada się nerwowość, popełniamy błędy, co skrzętnie wykorzystują nasi przeciwnicy i strzelają nam bramkę "do szatni".

W przerwie swoją obecnością zaszczyca nas nasz mistrz olimpijski z Monachium, Pan Zygmunt Anczok, który jest zbudowany naszą postawą i organizacją.

Druga połowa meczu jest już bardzo wyrównana, wręcz z przewagą Kielczan. Gramy na stojąco. Zmęczenie daje znać o sobie, po przeprowadzonych akcjach nie wracamy na pozycje. Przeciwnicy grają szybko, my czasami gubimy się w obronie. Dość pewnym jej punktem jest Tomek, który kilka razy zatrzymuje rajdy rywali w okolicach pola karnego. Dwiema pięknymi interwencjami popisuje się Hela, ale i również zalicza kilka niefrasobliwych wyjść, a do tego groźnie wyglądające zderzenie z Rafałem. Obraz gry nie ulega zmianie, jak również i wynik meczu, choć piłka wpada jeszcze raz do siatki Kielczan, to sędzia odgwizduje spalonego. Na uwagę zasługuje też strzał po ziemi Genka prawie z polowy boiska, który zauważył pustą bramkę rywali, zabrakło niewiele, by podwyższyć wynik.

Kończymy mecz w przyjacielskiej atmosferze. Kieleccy Oldboje, okazali się być bardzo dobrą drużyną, która gra ciekawy i inteligentny futbol. Na pewno będziemy kontynuować naszą rywalizację. Z ciekawostek można jeszcze dodać, że w drużynie z Kielc występował zawodnik, który kilkanaście lat temu grał z naszym ś.p. Andrzejem R w Carbo Gliwice. Jak również Damian K spotkał po 15 latach swojego kolegę ze studiów.

 

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [155]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najnowsza galeria

OTWARCIE STADIONU
Ładowanie...

Reklama