LKS Sparta Lubliniec - Oldboys - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Zegar

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 129, wczoraj: 150
ogółem: 244 247

statystyki szczegółowe

Aktualności

PRZEGRANA

  • autor: Damian, 2017-05-27 00:11

      UNIA KALETY - SPARTA LUBLINIEC

 

4 : 1

 

 

Bramka dla Sparty: T. Mańka

Skład: D. Sulima, Sz. Bienek, J. Liszka, M. Pudło, D. Kuboś, A. Podbioł, T. Mańka,

Ł. Grabiński, D. Rupik, J. Wocław, M. Kubat, W. Sowa, R. Jaguś, K. Knop, R. Koza

Sztab: K. Dorożyński, J. Mańka, M. Radek

 

czytaj dalej

Tylko trzech naszych zawodników do dnia meczu potwierdziło swoją nieobecność, więc byliśmy pewni co do składu. Niestety rzeczywistość jak zwykle była inna, ponowne odliczanie czy będzie kim grać - dziękujemy panowie...

Ale przejdźmy do meczu, bo to najważniejsze. Kalety jak zwykle gościnne, pogoda super do grania i pięknie przygotowane boisko. Rywali prawie tylu, że mogą wystawić dwa składy a wśród nich nasz przyjaciel Genek, który jak zwykle przy okazji naszej rywalizacji ma rozdarte serce. Krótka rozgrzewka kilka fotek i zaczynamy mecz. Początkowo gra przebiega spokojnie, akcje rozpoczynane są od linii obrony ale jak z jednej tak i drugiej strony kończą się w okolicach pola karnego. Po kilku minutach z bólem przegrywa Józek i musi opuścić plac gry. Dobrze, że dojeżdżają Kobza i Kozi bo byłoby ciężko. Mecz jest bardzo wyrównany u przeciwników całą grę prowadzi Genek, jest w każdym miejscu boiska, po jednej z akcji znajduje się z piłką w narożniku i lewą nogą lobuje Helę. Na przerwę schodzimy z jednobramkową stratą. Początek drugiej połowy to kontuzja Kojaka a potem rzut karny dla nas. Do jedenastki podchodzi Maniak ale bramkarz gospodarzy dokładnie wyczuwa jego zamiary i wychodzi zwycięsko z tej rywalizacji. U przeciwników szaleje Genek, dzieli piłki ale i też sam strzela, aplikuje nam jeszcze dwie bramki i idzie odpocząć. My mamy więcej sytuacji niż w pierwszej połowie ale nie potrafimy ich wykorzystać. Za to gracze z Kalet trafiają na 4 : 0. Genek ubiera białą koszulkę i wspomaga naszą drużynę. Na minutę przed końcem udaje się nam wreszcie trafić. Rehabilituje się Maniak i strzałem z 16 metrów ustala wynik meczu.

Podsumowując, z gry nie zasłużyliśmy na tak wysoką przegraną, lecz inaczej być nie może, jeśli dalej będziemy borykać się ze skompletowaniem podstawowej jedenastki.

 


  • Komentarzy [1]
  • czytano: [125]
 

autor: ~janek 2017-05-28 23:30:55

avatar Brawo Damian ,fajne sprawozdanie z meczu.Myślę ,że czytający oldboje wezmą sobie do serca ten tekst.


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najnowsza galeria

OTWARCIE STADIONU
Ładowanie...

Reklama